БЪЛГАРСКИ | 中文 | ČECHOSLOVÁK | NEDERLANDS | ENGLISH | ESTONIAN | FRANÇAIS | DEUTSCH | 한국어 | LIETUVIŲ | POLSKI | PORTUGUÊS | ROMÂNĂ | РОССИЯ | ESPAÑOL | SVENSKA | தமிழ் | TIẾNG VIỆT | JUGOSLAVENSKI

Dreams

testimonials
books

Messages from God for His People

For a FREE copy of Messages from God for His People, click here

Messages from God for His People

For a FREE copy of the TRUTH, the whole TRUTH, and nothing but the TRUTH, click here

Creeping Compromise

For a FREE copy of Creeping Compromise, click here




Current visitors

First-time visitors



 

WIZJA NIEBA
I PRZESŁANIE DLA LUDU BOŻEGO

10 Grudnia, 2006

Ernie Knoll

www.formypeople.org


W moim śnie, stoję po prawej stronie bardzo dużej świątyni.1 Jej podłoga ma stopniowy pochył w dół w stronę dużego podium. Sufit natomiast wznosi się do góry stopniowo ku przodu świątyni. Zauważam bardzo wysoką Osobę na podium. Osoba ta ma na sobie jasny, biały płaszcz,2 który wygłąda jak sucha, pofałdowana mrzawka z małymi dzwoneczkami na dole. Natychmiastowo wiem że to jest Jezus.

Stoję tam razem z mnóstwem innych osób, ponieważ nie ma siedzeń. Gdy patrzę na ogromny ekran, Jezus wyjaśnia to co widzę. Ekran ten wygląda jak wielka, szklana szyba ciągnąca się od jednego końca podium do drugiego, zaokrąglona na końcach. Mimo że stoję tam już długi czas, nie czuję zmęczenia. Jak tak ogłądam i słucham, myślę sobie: „Tak, to wszystko jest prawdą3 i to wszystko wyjaśnia.”

Odwracam się i widzę dużą grupę ludzi, którzy stoją w idealnie równych rzędach tworząc idealny kwadrat.4 Wtedy właśnie zauważam, że każda osoba ogląda inny film na tym samym ekranie, a Jezus, Wielki Nauczyciel5 wyjaśnia rzeczy każdemu z osobna w tym samym czasie.

Odwracam się do wyjścia, i ominowszy jeden rząd osób, zauważam z jaką łatwością wspinam się z powrotem do góry do tyłu świątyni. Będąc z tyłu, wchodzę do dużego holu, gdzie jest dużo odwiedzających osób. A gdy wychodzę ze świątyni, zauważam że wejście nie ma drzwi, jedynie duży otwór.6 Zdaję sobie również sprawę, że tylko niektóre osoby mają pozwolenie na wejście do świątyni.

Stoję teraz na zewnątrz i widzę dużo różnych budynków7 o różnych rozmiarach, otoczonych różnorodnymi roślinami i drzewami. Gałęzie niektórych drzew aż dotykają ziemi, kołysząc się w obie strony. Spoglądam w dół i dziwię się podłożu na którym stoję. Jest to czyste, jasne złoto,8 pochyłe i grube, a mimo to mogę patrzeć przez nie daleko w dół.

Jestem w podziwie dla piękna i rozmiarów wszystkiego co tam jest – te malownicze kolory, i wszystko wygląda jak czyste i nowe. Rozumiem że ta okolica którą widzę jest tylko małą cząsteczką w porównaniu z resztą nieba.

Widzę teraz dużo, dużo aniołów rozmawiających z ludźmi. Niektórzy aniołowie trzymają na rękach niemowlęta, a niektórzy trzymają małe dzieci za rączkę. Widzę dużo dzieci biegających i bawiących się, oraz ludzi o różnych rozmiarach stojących, rozmawiających ze sobą i śmiejących się.

Gdy podchodzę pod mała górkę, zauważam, że szata jaką mam na sobie jest podobna do szaty Wielkiego Nauczyciela, ale nie jest aż tak jaśniejąca bielą i nie ma dzwoneczków. Nie czuję zimna ani gorąca; czuję się idealnie komfortowo.9

Następnie widzę Jezusa z grupką ludzi, którzy Go słuchają. Ci ludzie są różnego wzrostu10 i wszyscy są szczęśliwi, uśmiechnięci lub śmieją się.

Słyszę w oddali płynącą wodę11 oraz odgłos ptaków. Gdy ptaki przelatują obok mnie, widzę że są różnych kształtów.

Uświadamiam sobie, że gdziekolwiek idę, słyszę cichą, delikatną muzykę.12 Nie jest ona podobna do żadnej muzyki jaką kiedykolwiek słyszałem na ziemi ale jest nawet piękniejsza niż pieśni kościelne.

Idę w lewo i widzę wielką ścianę13 z przejściem i zdaję sobie sprawę, że to nie jest koniec ściany, ale jej środek. Przejście to ma kolumnę o niesamowitych rozmiarach. Zrobiona jest ona z jakiejś przeźroczystej substancji i jest bardzo wysoka. Na górze kolumy jest wielka i szeroka belka, która rozciąga się daleko aż do następnej kolumny. Pomiędzy tymi kolumnami jest ściana, którą jest trudno opisać. Jest masywna i gruba o różnych kolorach kamieni szlachetnych lub kryształów, które połyskują pięknem.

Przy otwarciu w ścianie widzę bardzo wysokiego strażnika w szacie z pasami. W lewej ręce ma coś co przypomina dużą, kryształową tabliczkę, na której ciągle wyświetlają się informacje. W prawej ręce trzyma coś, co wygląda jak duży miecz lub berło, które wystaje ponad jego lewe ramię. Gdy przechodzę obok niego aby wyjść na zewnątrz, spogląda na mnie w dół i uśmiecha się. Nic nie mówi, ale rozumiem że myśli „Masz wszelkie prawo14 aby wyjść i wejść, aby podróżować i wracać do woli.”

Gdy wychodzę z miasta, mijam innych ludzi którzy wchodzą do miasta. Zauważam, że miasto to jest położone na szczycie wysokiego wzgórza.15 Gdy spoglądam w dół na doliny, spostrzegam szerokie połacie trawy, kwiatów, łąk i lasów. Doliny rozciągają się bardzo daleko, dalej niż jestem w stanie ogarnąć okiem. Rozumiem że mieszka tam dużo, dużo ludzi.16 Gdy tak wędruję ścieżką, widzę wielu przychodzących do miasta.

Teraz uśmiecham się, wyciągam ramiona i czuję, że zaczynam unosić się ku niebu. Spoglądam w dół i widzę ludzi machających i wołających do mnie. Ja również do nich wołam i macham. Wtedy własnie uświadamiam sobie że nie lecę17 machając rękami. Wznoszę się wyżej ku niebu i zachwycam się pięknem dolin porosłych zieloną trawą,18 którą wachluje delikatny wietrzyk, tak jakby była w fali oceanu.

Mimo że uniosłem się już na wysokość około 300 stóp ponad ludzmi, których widziałem na dróżce, jestem nadal w stanie czuć piękny zapach kwiatów, trawy i drzew.

Nagle czuję tak jakby bardzo silny wiatr porwał mnie szybko do góry. Jestem teraz na wysokości kilku tysięcy stóp. Gdy spoglądam w dół, widzę ludzi którzy wyglądają jak długi sznureczek pięknych drogocennych kamieni,19 który rozciąga się daleko, daleko aż do wielkiej ściany i doliny. Spoglądam na ścianę i zdumiewam się, że ciągnie się ona tak daleko i że jest idealnie prosta. Zauważam coś, co wygląda jak wielka kurtyna, która rozpięta jest pomiędzy kolumnami, i która powiewa na wietrze.

W oddali widzę, w samym środku tego wielkiego miasta, wielkie miasto na szczycie dużego pagórka, otoczone połaciem parków. W środku tego miasta w mieście, zauważam rotundę w samym centrum wielkiego budynku. Trudno jest określić jego architekturę. Budynek ten jest piękniejszy niż wszystkie inne. Rotunda jest ze złota, przeźroczysta jak szkło. Wydaje ona światło które z niej wychodzi i sprawia że wszystko jaśnieje. Tam nie ma żadnych cieni ani słońca.20

Mam wrażenie że poleciałem za wysoko i muszę znieść się niżej. Zawracam szerokim łukiem i znajduję się ponad niesamowicie wielką niziną, i mam jeszcze lepszy widok tej wielkiej ściany. Nie jestem w stanie widzieć jej końca ani na prawo ani na lewo.

Gdy lecę z powrotem, widzę że ludzie wciąż wchodzą do miasta. Strażnik spogląda na mnie jakby mówił „Witaj w domu”. Gdy podchodzę do lądowania, moje ciało obraca się a stopy delikatnie dotykają podłoża. Wspinam się pod małą górkę aby wrócić do świątyni i dziwię się jak łatwo mi się wspina.

Następnie widzę jak Jezus opuszcza grupę ludzi z którymi wcześniej rozmawiał. Jak On idzie, wygląda to tak jakby wszystko i wszyscy uznawali Go za Stworzyciela21 wszechświata. Podchodzi On do mnie i rozmawiamy o wszystkim co tu widziałem i czego tu doświadczyłem. Jezus uśmiecha się i śmieje się bardzo często. Widzę, że Jego włosy są błyszcząco białe,22 nie przedzielone przedziałkiem, ale zaczesane prosto do tyłu i kręcone na Jego ramionach. Jego skóra jest ładnie opalona.23 Nie zauważam koloru Jego oczu – jedynie nadzwyczajną miłość miłości miłości.24 To wszystko co widziałem w niebie jest niczym w porównaniu z tym, co widziałem w oczach Jezusa.

Idziemy tak obaj i rozmawiamy przez dłuższy czas. Jedną z rzeczy o której rozmawialiśmy to piękno muzyki, którą słyszałem w niebie. Nadmieniłem że jest ona nieporównywalna do niczego, co słyszałem na naszych nabożeństwach na ziemi. Pytam, czy podoba się Jemu nasza muzyka i nasze nabożeństwa. On odpowiedział „To jest właśnie to. Są to wasze nabożeństwa, nie Moje.” Powiedział On, że niektóra nasza muzyka pochodzi nie od Niego, Ojca czy Ducha Świętego, ale od zupełnie innego ducha. Czasami my myślimy że święcimy i wychwalamy Boga, ale tak naprawdę święcimy Szatana.

Mówi mi On następnie, że poinstruował On Swego proroka, Ellen White, aby napisała na temat naszych nabożeństw. Można to przeczytać po części w Early Writings, zaczynając na stronie 54.

Widziałam tron, a na nim siedział Ojciec i Syn. Jezus tchnął na nich Ducha Świętego. W Jego oddechu było światło, moc, dużo miłości, radości i pokoju. Widziałam jak Ojciec wstaje z tronu. Odwracam się i widzę grupę ludzi, którzy nadal kłaniali się przed tronem, i nie wiedzieli że Jezus odszedł. Szatan pojawił się przy tronie, próbując kontynuować pracę Ojca. I widziałam jak oni spoglądali na tron, modląc się „Ojcze, daj nam Ducha Twego”. Szatan tchnął wtedy na nich bezbożny wpływ; było w nim światło i dużo mocy, ale nie było tam słodkiej miłości, radości i pokoju. Celem Szatana było utrzymać ich w stanie zwiedzenia, oraz odciągnąć i zwieść dzieci Boże.

Abym mógł zrozumieć lepiej świętość i pobożność należną Bogu, Jezus wyjaśnia, że przy tronie Jego Ojca stoją serafy, aniołowie o sześciu skrzydłach. Pokazał mi On wtedy tekst z Izajasza 6, 2-3, gdzie pisze:

“A jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł, dwoma zakrywał swoją twarz,dwoma zakrywał swoje nogi I na dwóch latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwaly Jego.”

Jeśli chodzi o styl muzyki na naszych nabożeństwach, to Jezus wyjaśnił, że to, co my nazywamy Chrześcijańskim rockiem, lub pieśniami pochwalnymi (campowymi) jest obrzydzeniem dla Jego Samego i dla Ojca. Wyjaśnił On, że my zaczynamy nasze nabożeństwa prosząc o Ducha Świętego. Dlaczego wierzymy że byli by Oni obecni w czymś, co Bóg nazywa obrzydzeniem? Jezus wyjaśnił, że pieśni campowe to nic innego jak tylko recytowana powtórka słów, narzędzie czci ostrożnie zaprojektowane przez Szatana.

Jakże niewłaściwe jest wprowadzanie muzyki popularnej do świątyni naszego ciała? A jakże bardziej gorsze jest wprowadzanie jej do świętej świątyni Boga?

Ja i Jezus idziemy i rozmawiamy dalej. Rozmawiamy o wielu innych rzeczach. Po jakimś czasie Jezus zatrzymuje się i uśmiecha się w sposób który daje mi pokój i bezpieczeństwo. Przemawia On z autorytetem, mówiąc że muszę się obudzić i podzielić się25 z innymi tym co widziałem. Mówi „Powiedz im, aby się nie wdawali w wir rzeczy pustych26 tego świata.”

Jezus następnie mówi mi, że pewne okropne, okropne, okropne27 rzeczy się wydarzą, ale one muszą się stać.

Zostałem również poinstruowany, aby się nie martwić i wiedzieć, że On będzie zawsze gotowy nam pomóc28 we wszystkich naszych problemach i doświadczeniach. Musimy tylko prosić o aniołów, a oni przyjdą nam z pomocą. Mamy nie martwić się o dzisiaj czy o jutro, ponieważ Jezus przychodzi. Jezus uśmiecha się i mówi „Powiedz im, że Ja przychodzę!” Jezus precyzyjnie nie powiedział że „Przychodzę niedługo”, gdyż ten czas już minął. Mówiąc „Przychodzę niedługo” to tak jakby mówić że jeszcze jest troche czasu. My jesteśmy już przy końcu drogi.29

Po przebudzeniu się ze snu, zdałem sobie sprawę, że mimo iż słyszymy o wojnach i wieściach wojennych, ja wierzę, że Bóg pragnie, abyśmy zwrócili nasze oczy i serca na lepszą ziemię. My jesteśmy tak bardzo zajęci problemami tutaj, że zapominamy co na nas czeka tam w górze.

Tak na marginesie, przez dwa tygodnie po otrzymaniu snu, nie podzieliłem się jego końcówką-najważniejszą częścią, gdzie rozmawiałem z Jezusem. Obawiałem się co ludzie powiedzą. Trudno mi było spać w nocy, i coś podpowiadało mi aby podzielić się i końcem tego snu. Becky (żona) zaczęła zauważać że coś jest nie tak, i spytała się czy jest coś czego jeszcze jej nie powiedziałem. Ze łzami w oczach opowiedziałem jej końcówkę snu. Zdecydowaliśmy, że jeśli Jezus powiedział aby podzielić się snem, to nie mamy innego wyboru jak tylko to zrobić. I nigdy nie żałowaliśmy tego wyboru.


    1. Objawienie 7, 15
      Dlatego są przed tronem Bożym i służą Mu we dnie i w nocy w świątyni Jego, a Ten, który siedzi na tronie będzie mieszkał wśród nich.
    2. Ewangelia Mateusza 17, 1-2
      A po sześciu dniach bierze z sobą Jezus Piotra i Jakuba, i Jana, brata jego, i prowadzi ich na wysoką górę na osobność. I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze Jego jak słońce, a szaty Jego stały się białe jak światło.
    3. 1 List do Koryntian 6, 3
      Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe?
    4. Early Writings, str. 16
      Na szklanym morzu stało owe 144.000 w formie idealnego kwadratu.
    5. Christian Educator, 1 Sierpnia, 1897
      W Chrystusie reprezentowana została boskość. Był on tym Wielkim Instruktorem w dziedzinie boskiej filozofi.
    6. Ewangelia Jana 20, 19
      A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po sabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!
    7. Ewangelia Jana 14, 2
      W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
    8. Objawienie 21, 21
      A dwanaście bram, to dwanaście pereł; a każda brama była z jednej perły. Ulica zaś miasta, to szczere złoto, jak przezroczyste szkło.
    9. The Spirit of Prophecy, Tom. 1, str. 49
      Adam i Ewa opuścili cudowny ogród w upokożeniu i niewysłowionym smutku; ogród, w którym byli tak szczęśliwi aż do momentu nieposłuszeństwa przykazaniom Bożym. Zmieniła się atmosfera. Nie była już tak stała jak przed popełnieniem grzechu. Bóg przyobległ ich odzieniem ze skór aby uchronić ich przed chłodem, oraz żarem słonecznym na który byli narażeni.
    10. 1 Mojżeszowa 6, 4
      A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły.
    11. Objawienie 22, 1
      I pokazał mi rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.
    12. Evangelism, str. 505
      Pokazano mi porządek, idealny porządek nieba, i byłam wniebowzięta gdy słuchałam idealnej tam muzyki. Gdy wizja minęła, nasze śpiewanie tutaj na ziemi brzmiało bardzo chrapliwie i niecharmonijnie. Widziałam grupki aniołów, z których każdy trzymał złotą harfę stojąc w pustym kwadracie. Jest zawsze jeden anioł prowadzący, który pierwszy dotyka harfy i uderza w struny, a wtedy wszyscy łączą się w bogatą i perfekcyjną muzykę niebiańską. Jest to nie do opisania. To jest melodia, niebieska, boska, podczas gdy z każdej twarzy promieniuje wizerunek Jezusa, świecący w niewysłowionej chwale.
    13. Objawienie 21, 17
      Zmierzył też mur jego, który wynosił sto czterdzieści cztery łokcie według miary ludzkiej, którą się posłużył anioł.
    14. Early Writings, str. 16
      Jezus podniósł Swoje potężne, chwalebne ramię, chwycił bramy perłowej i pchnął ją na jej błyszczących zawiasach, i powiedział do nas: „Wypraliście wasze szaty w Mojej krwi, staliście twardo dla Mojej prawdy, wejdzcie do środka.” Wszyscy weszliśmy i czuliśmy, że mieliśmy wszelkie prawo być w tym mieście.
    15. Objawienie 21, 10
      I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga.
    16. Objawienie 7, 9
      Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach.
    17. Early Writings, str. 18
      I widziałam malutkie dzieci wdrapujące się, lub jeśli wolały to używały ich malutkich skrzydełek i wzlatywały na szczyty gór i zrywały nie więdnące kwiatki.
    18. Early Writings, str. 18
      Następnie widziałam połacie wysokiej trawy, niesamowicie cudownej dla oczu; była to żyjąca zieleń i odbijała się srebrem i złotem, powiewając dumnie dla chwały Króla Jezusa.
    19. Malachiasz 3, 17
      Będą moją własnością – mówi Pan Zastępów – w dniu w którym odzyskam moje klejnoty, i oszczędzę ich, jak ktoś oszczędza swojego syna, który mu sluży.
    20. Objawienie 21, 23
      A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.
    21. List do Kolosan 1, 16-17
      Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane.
    22. Daniel 7, 9
      A gdy patrzałem, postawiono trony i usiadł Sędziwy. Jego szata była biała jak śnieg, a włosy na głowie czyste jak wełna. Jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący.
    23. Objawienie 1, 15
      A nogi jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos zaś jego jakby szum wielu wód.
    24. 1 List Jana 4, 16
      A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.
    25. Objawienie 1, 10-11
      W dzień Pański popadłem z zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił: Ja jestem Alfa i Omega, pierwszy i ostatni. To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów.

      Early Writings, str. 19
      A On powiedział: “Musisz wrócić na ziemię i zdać relację innym z tego, co Ja tobie pokazałem.”
    26. Ewangelia Łukasza 12, 29-31
      Więc i wy nie pytajcie o to, co będziecie jeść i co będziecie pić, i nie powątpiewajcie. Tego wszystkiego bowiem ludy tego świata szukają; wie zaś Ojciec wasz, że tego potrzebujecie; Lecz szukajcie Królestwa jego a tamto będzie wam dodane.
    27. Daniel 12, 1
      W owym czasie powstanie Michał, wielki książę, ktory jest orędownikiem synów twojego ludu, a nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie bylo, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu. W owym to czasie wybawiony będzie twój lud, każdy, kto jest wpisany do księgi żywota.
    28. Psalm 27, 5
      Bo skryje mię w dzień niedoli w szałasie swoim, schowa mnie w ukryciu namiotu swego, postawi mnie wysoko na skale.
    29. Ewangelia Łukasza 21, 36
      Czuwajcie więc, modląc się cały czas, abyście zostali znalezieni godnymi ujścia temu wszystkiemu, co nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym.